Przegląd kominiarski — jak często, kto musi i co grozi za brak
Przegląd kominiarski to ten obowiązek, o którym większość właścicieli domów przypomina sobie w dwóch momentach: gdy przychodzi pismo ze wspólnoty albo gdy ubezpieczyciel po pożarze prosi o protokół. Poniżej: co dokładnie trzeba robić, jak często, i co się dzieje, gdy się tego nie robi.
Dwa różne obowiązki: kontrola i czyszczenie
Prawo rozróżnia dwie rzeczy, które w praktyce często załatwia ten sam kominiarz podczas jednej wizyty:
- Okresowa kontrola stanu technicznego przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych) — raz w roku, dla każdego budynku, w którym są takie przewody. Wynika z Prawa budowlanego (art. 62). Kontrolę wykonuje osoba z kwalifikacjami mistrza kominiarskiego, a wynik trafia do protokołu.
- Czyszczenie przewodów — z rozporządzenia o ochronie przeciwpożarowej. Częstotliwość zależy od paliwa:
- paliwo stałe (węgiel, drewno, pellet): 4 razy w roku,
- paliwo płynne i gaz: 2 razy w roku,
- przewody wentylacyjne: raz w roku.
Czyli dom z kominkiem lub kotłem na węgiel to formalnie pięć wizyt rocznie (cztery czyszczenia plus kontrola, często łączona z jednym z nich). Dom z kotłem gazowym: kontrola plus dwa czyszczenia.
Kogo to dotyczy
- Dom jednorodzinny: właściciel. Nikt nie przyśle przypomnienia; to Ty umawiasz kominiarza.
- Mieszkanie w bloku lub kamienicy: obowiązek leży po stronie zarządcy lub wspólnoty, ale wpuszczenie kominiarza do lokalu to obowiązek lokatora. Odmowa może skończyć się wezwaniem, a w skrajnych przypadkach wnioskiem do nadzoru budowlanego.
- Wynajmujesz dom: obowiązek jest właściciela, chyba że umowa najmu mówi inaczej. Warto to zapisać.
Co grozi za brak przeglądu
- Mandat lub grzywna za niewykonanie kontroli okresowej z Prawa budowlanego (nakłada nadzór budowlany) — zwykle do 500 zł, a od 2026 roku, gdy brakuje elektronicznego e-protokołu w systemie CEEB, nawet do 5000 zł.
- Odmowa lub obniżenie odszkodowania. To realny koszt. Przy pożarze od komina lub zatruciu czadem ubezpieczyciel prosi o protokoły z ostatniego roku. Brak dokumentu to argument za rażącym niedbalstwem, a rażące niedbalstwo to typowe wyłączenie w polisie mieszkaniowej.
- Bezpieczeństwo. Zatrucia tlenkiem węgla w sezonie grzewczym mają najczęściej jedno źródło: niedrożne lub nieszczelne przewody, których nikt nie sprawdził.
Protokół trzymaj. Zdjęcie w telefonie wystarczy. Ubezpieczyciel pyta o niego po szkodzie, a nie przed, i wtedy nie ma czasu na szukanie kominiarza sprzed roku.
Kiedy umawiać
Najlepszy termin to koniec lata lub wczesna jesień, przed sezonem grzewczym: kominiarze mają wtedy jeszcze wolne terminy, a ewentualne usterki naprawisz, zanim będziesz potrzebować ogrzewania. W październiku i listopadzie czas oczekiwania w wielu regionach rośnie do kilku tygodni.
Czyszczenia przy paliwie stałym rozłóż równo: np. wrzesień, grudzień, marzec, czerwiec. Kontrolę roczną doklej do wrześniowej wizyty.
Jak o tym nie zapomnieć
To jest klasyczny termin roczny bez żadnego zewnętrznego przypomnienia: nie przychodzi list, nie ma daty w mObywatel, nie wygasa nic widocznego. Zapisz datę ostatniej kontroli i ustaw przypomnienie 30 dni przed kolejną, żeby zdążyć z umówieniem.
W Obligato „Przegląd kominiarski” jest w gotowych podpowiedziach jako zobowiązanie roczne. Dodajesz datę ostatniej wizyty, a aplikacja przypomina 7 dni, dzień przed i w dniu; w Pro także 30 dni wcześniej.